Magia i moc i co jeszcze?
Na samym początku warto wspomnieć kto w ogóle zapoczątkował serię tych fabularnych gier. Produkowane we współpracy New World Computing oraz Jon Vana Caneghema gry podbiły serca wielu graczy. Wydawca serii dziewięciu gier RPG było 3DO. Might and Magic to prekursor nowoczesnego stylu gier tego gatunku. Swoim wydawcom i producentom przyniósł niebanalne zyski, które powieliły ich konta o kilka zer. Magia i moc nie wystarczyła aby 3DO utrzymał się na rynku i po jego bankructwie prawa do nazwy „Might and Magic” wykupił Ubisoft. Ubisoft stworzył takie tytuły jak Heroes of Might and Magic 5 i późniejszy hit Dark Messiah of Might and Magic, oba te tytuły niestety nie miały nic wspólnego ze wcześniejszymi tytułami z serii.
Dziewięć tytułów plus dodatek.
Jeżeli dokładnie znasz tą serię nie musisz czytać tego akapitu. Dla tych, którzy mają dopiero pierwszy raz styczność z tymi tytułami mogę powiedzieć iż Might and Magic miało dziewięć częśc. W kolejności od jednego do dziewięciu było to: The Secret of The Inner Sanctum, Gates to Another World, Isles of Terra, Clouds of Xeen, Darkside of Xeen, The Mandate of Heaven, For Blood and Honor, Writ to Fate. Oraz dodatek pomiędzy czwartą i piątą częścią czyli World of Xeen.
Wiele godzin w średniowieczu.
Ogromna część całej rozgrywki we wszystkich częściach jest wpleciona w średniowieczne w dużej części fantastyczne otoczenie, przesiąknięte motywami science ficition oraz fantasy. Naszą rolą jest kontrolowanie grupki bohaterów do czego będziemy mieli oddany bardzo dobry interfejs i na przełomie kolejnych części zmieniany będzie widok postaci. Perspektywa pierwszej osoby czy też interfejs podobny do Bard’s Tale może nam się niezwykle spodobać dzięki efektom wizualnym oraz przejrzystości. Jak wcześniej wspomniałem gra obfituje w motywy fantasty. Gra polega na zwalczaniu sił przeciwnika, a owe siły są najczęściej wykreowanymi potworami przypominającymi nam stwory z opowieści fantasy. Występujące dużymi grupami, atakujące bez litości skutecznie uprzykrzą nam przygodę.
Starożytni i tak nam skopią tyłek.
Całą Fabuła opiera się na wypełnianiu misji powiązanych blisko z jakąś planetą (jak dzieje się to w częściach 1-5) lub poszczególnych terenach danej planety (części 6-8). Wiele przygód zaczyna się komplikować po interwencji „starożytnych” którzy skutecznie chcą nam pokrzyżować plany. Po rozegraniu kilku części gry możemy podejrzewać iż Starożytni to jakaś nadzwyczajna rasa z przyszłości.
Krótko, bo na temat.
Podsumowując, seria Might and Magic jest obowiązkową lekturą dla fanów cRPG, bez względu na wiek. Fantastyczne przygody w średniowiecznym okresie wprowadzą w nas w świetny świat, fantastyki i niezwykłych zdarzeń. Might and Magic to legenda wśród legend.
Mateusz Szczęsny “t3usz”
Dodaj komentarz