Saturday, July 31, 2010

cRPG

po prostu o grach

Risen, czyli Gothic w przebraniu

Posted by admin On Luty - 6 - 2010

Risen to nic innego jak stary, dobry Gothic, podany nieco zmienionej formie. Producentem gry jest ta samo studio, które stworzyło kolejne części Gothica – Piranha Bytes (chłopaki utracił prawa do tytułu).
Gothic 3 zasłynął jako jednak z najbardziej zbugowanych gier, w której ilość błędów była porażająca. Gra zawieszała i posiadała sporo błędów utrudniających rozgrywkę. Mimo wszystko, grało się całkiem nieźle. Ukończyłem grę dwukrotnie, grając wojownikiem i magiem. Mogę uznać że gra mimo słabych recenzji była niezła. O wyjątkowej „jakości” dodatku „Zmierzch Bogów” można przeczytać: część 1 i część 2.

W Risen mammy zupełnie nowy świat, nowych bohaterów i nową fabułę. Jednak nikt nie może mieć żadnych wątpliwości – Risen to kolejna, tyle że nieoficjalna kontynuacja Gothica. Wszystko począwszy od grafiki, stylu walki, rozwoju postaci, kończąc na schematach questów jest takie samo, lub bardzo podobne do tego co prezentowała seria Gothic.

Fabuła Risen wciąga. Zaczynamy jako rozbitek. Bez broni, zbroi i pieniędzy. Za to z dwoma dużymi pytaniami „gdzie ja jestem?” i „co się tutaj dzieje”. Na wstępie czeka nas szybki samouczek, obejmujący kilka potyczek z prostymi przeciwnikami. Szybko dowiadujemy się że na wyspie pojawiły się tajemnicze ruiny, z których wypełzają plugawe potwory. I tak to się zaczyna.

W Risen mamy do wyboru dwie frakcje: buntowników i inkwizycje (magowie i wojownicy). Decyzja, którą musimy podjąć jest bardzo ważna, ponieważ od wyboru frakcji będzie zależało, jaką klasa postaci będziemy grać. Dla obu frakcji zostały przygotowane odmienne zadania.

W porównaniu do Gothic 3 świat Risen jest niewielki i mało zróżnicowany. Jedno średniej wielkości miasto, twierdza magów, obóz bandytów plus kilka posterunków. Pozornie niewiele. Mimo tego że świat jest mały to nic nie przeszkadza by był ciekawy, pełen ruin, podziemi i trudno dostępnych miejsc. Na eksploracje i dobre poznanie większości dostępnych lokacji trzeba poświęcić kilkanaście godzin. Uogólniając w Risen możemy pójść gdzie chcemy i kiedy chcemy, pomijając że część miejsc stanie się dostępna w określonych fazach gry, a do części blokują dostęp potężne potwory w walce z którymi nie mamy szans – naturalne ograniczenia, podobne do stosowanych w serii Gothic.

Walka jest trudna. W początkowej fazie rozwoju postaci zapisywałem grę po każdej udanej potyczce (wiem… mięczak ze mnie). Stało się to nawykiem, ponieważ umrzeć było niezwykle łatwo. Wygrana walka sprawia satysfakcję, ale mniej więcej w połowie zbyt wysoki poziom trudności zaczynał mnie denerwować. To co było zaletą przekształciło się w jedną z największych wad Risen. Walki jest naprawdę sporo. Z czego większość stanowią potyczki z tymi samymi wrogami, których spotykamy w mniejszych lub większych ilościach. Grając wojownikiem odniosłem wrażenie że w walce z najtrudniejszymi przeciwnikami potrzebowałem szczęścia i odpowiednio wysokich statystyk, a nie umiejętności. Czyli jak na RPG akcji standard ;)

Czas się przyznać. Mamy początek lutego, a w Risen skończyłem grać na początku grudnia ubiegłego roku. Od tego czasu, ani razu nie poczułem potrzeby by rozpocząć grę ponownie. Doskonale pamiętam że kończąc Gothic’i chciałem grać dalej i rozpoczynałem zabawę od nowa. Zestarzałem się?;) Odpowiedź może być taka: premiera Dragon Age, który wciąga jak Baldur’s Gate, władza i pieniądze, przysłoniła Risen.

W mojej ocenie Risen jest grą dobrą, w która warto zagrać. Nic ponad to. To co na początku sprawia dużą frajdę i przynosi satysfakcje, z czasem zaczyna nużyć, do tego stopnia że przyłapywałem się na myślach “dobra! dziś zaliczam tą grę.”. Pamiętam finały Planscape, Baldurów, Arcanum, Fallouta, Gothiców i kilku innych wielkich tytułów. Myśli towarzyszące ukończeniu tych gier wyglądały podobnie: “czy to musi być koniec?”. W dobre erpegi chce się grać, grać i jeszcze raz grać. O dobrych egpegach się myśli w pracy, w szkole. Chce do nich wracać. Risen to dobre rzemiosło. Dobra gra w którą warto zagrać, której do miana gry bardzo dobrej brakuje wiele.

W popularnej skali od 1 do 10 przyznałbym jej 7+/10.

1 Response

  1. alek Said,

    Super gierka. grałem ostatnio w nią.

    Napisane przez Luty 13th, 2010 at 1:09

Dodaj komentarz

Torchlight

Napisane przez admin
lut-7-2010 I KOMENTUJ

Risen, czyli Gothic w przebraniu

Napisane przez admin
lut-6-2010 I 1 KOMENTARZ

Icewind Dale (archiwalny)

Napisane przez admin
lis-29-2009 I KOMENTUJ

Dungeon Siege (archiwalny)

Napisane przez admin
lis-29-2009 I 2 KOMENTUJCYCH

Vampire – Redemption (archiwalny)

Napisane przez admin
lis-29-2009 I KOMENTUJ