Saturday, July 31, 2010

cRPG

po prostu o grach

Diablo II – dlaczego warto grać Nekromantą?

Posted by lilhek On Wrzesień - 21 - 2009

Zwolennicy Diablo II dzielą się na dwie zasadnicze grupy. Jedni uważają, że esencją tej produkcji jest gra w trybie multiplayer, przy czym chodzi tu oczywiście o sławny Batllenet. Inni natomiast – z różnych powodów – koncentrują się na tradycyjnej grze w pojedynkę. Istnieje jednak sposób, aby i w tym trybie poczuć się trochę tak, jakby grało więcej osób. Stanie się tak, jeśli nasz wybór co do klasy postaci padnie na Nekromantę.

Kiedy nastanie noc, przy ognisku spotkamy przedstawicieli rozmaitych klas. Osiłek ostrzący topór wygląda raczej na osobę, która nie przebiera w środkach. Na prawo od niego stoi rycerz, a roztaczanej przez niego aurze zdecydowanie bliżej jest do sfery sacrum. Stojąca obok niego kobieta zdaje się posiadać potężne, tajemne moce. Podobnie jest zresztą z wojowniczką, która jednak bardziej koncentruje się na swojej sile fizycznej. Jest jeszcze ktoś – mroczna postać spowita aurą tajemniczości, jakby nie z tego świata.

To właśnie tak rozpoczyna się przygoda z Diablo II – w ten sposób możemy zadecydować o całej rozgrywce, wybierając jedną z wymienionych wyżej postaci. Barbarzyńca, Paladyn, Czarodziejka, Amazonka oraz Nekromanta – możemy wcielić się w którąś z tych ról, jednocześnie przyjmując wszystkie jej cechy i właściwości. Każda z tych postaci posiada bowiem unikalne zdolności, które zaważą na przyszłych losach gry. Gracz powinien sam zdecydować, z którą z nich najbardziej się utożsamia i która zagwarantuje mu sukces. Niemniej jednak, jeśli nie satysfakcjonuje nas dowodzenie tylko jedną postacią w grze, najlepszym rozwiązaniem będzie wybór Nekromanty.

Jest to też idealna opcja dla wszystkich, którzy nie chcą się wybrać w pojedynkę na poszukiwania Diablo i jego okrutnych braci. Grając Nekromantą, możemy zawsze mieć przy sobie liczną świtę. Nie będzie to tylko – jak w przypadku innych postaci – wojownik wynajęty w mieście, ale też cała armia nieumarłych sług. Wystarczy jedynie, że cześć zdobytych punktów doświadczenia przeznaczymy na Zaklęcia Przywołania. Mamy przy tym spory wybór naszych „żyjących inaczej” pomocników.

Przy naszym boku walczyć mogą chyba najbardziej charakterystyczne wśród nieżyjących stwory, czyli szkielety – dość prymitywni wojownicy, a przy tym mający niewiele punktów życia (o ile w przypadku nieumarłych można w ogóle o takich punktach mówić). Niemniej jednak, Nekromanta dysponujący 20 szkieletami – bo taka jest ich maksymalna liczba – na pewno nie czuje się samotny. Dla bardziej wybrednych władców umarłych, interesującą umiejętnością będzie za to wskrzeszenie maga. Taki szkielet wyposażony jest bowiem w dodatkowe moce, dzięki czemu może walczyć z przeciwnikiem unikając walki wręcz, a posługując się jedynie magicznymi pociskami. Dzięki temu jest szansa, że „pożyje” on nieco dłużej niż tradycyjny szkielet, a przy tym zada więcej obrażeń naszym wrogom. Niemniej jednak, należy pamiętać, że wskrzeszenie jakiegokolwiek szkieletu wymaga znalezienia świeżych zwłok.

Ciało zabitego wroga nie będzie nam natomiast potrzebne, jeśli zdecydujemy się powołać do naszej armii któregoś z golemów. Gliniane, krwawe, żelazne czy ogniste – wszystkie golemy dysponują znacznie większą siłą oraz ilością punktów życia niż szkielety, a trzy ostatnie posiadają przy tym szczególne umiejętności. Wyjątkowo doświadczony przez los Nekromanta może także wskrzeszać zabite przez siebie potwory, które będą walczyć u jego boku, wykorzystując swoje umiejętności, także specjalne.

Przywoływanie sług to tylko jedna z wielu umiejętności, jakimi dysponuje Nekromanta. Przydatne są też rozmaite klątwy, które rzucone, powodują np. osłabienie wrogów lub zwiększenie zadawanych im obrażeń. Jeśli dodatkowo nasz Nekromanta nauczy się posługiwać truciznami i kośćmi, to wraz ze swoją świtą stanie się naprawdę poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia Diablo, jego sług oraz rodzeństwa.

To oczywiście tylko jeden z wielu „przepisów” na udaną grę w Diablo II. Warto jednak samemu przekonać się, która klasa postaci zasłuży sobie na to, by najdłużej nosić naszą ksywę i dumnie reprezentować nas zarówno w Lut Gholein, Kurast, jak i w innych miejscach, do których będziemy musieli dotrzeć w drodze do kryjówki Diablo.

1 Response

  1. Gry cRPG | Twoje miejsce w sieci. Said,

    [...] tego typu gier jest cRPG, do którego zalicza się zresztą tak znane produkcje, jak choćby serię Diablo. Gry z tego gatunku są cenione przede wszystkim ze względu na ich klimat, akcja dzieje się [...]

    Napisane przez Wrzesień 21st, 2009 at 15:29

Dodaj komentarz

Torchlight

Napisane przez admin
lut-7-2010 I KOMENTUJ

Risen, czyli Gothic w przebraniu

Napisane przez admin
lut-6-2010 I 1 KOMENTARZ

Icewind Dale (archiwalny)

Napisane przez admin
lis-29-2009 I KOMENTUJ

Dungeon Siege (archiwalny)

Napisane przez admin
lis-29-2009 I 2 KOMENTUJCYCH

Vampire – Redemption (archiwalny)

Napisane przez admin
lis-29-2009 I KOMENTUJ